Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego

9.11.2015
poniedziałek

Film „Wiedźmin” coraz bliżej. Kto w roli Geralta?

9 listopada 2015, poniedziałek,
Źródło: CD Projekt

Źródło: CD Projekt

„Wiedźmin” w reżyserii Tomasza Bagińskiego ma mieć premierę w 2017 roku, w roli głównej obsadzony ma zostać anglojęzyczny aktor. Zastanówmy się, kto najlepiej wcieliłby się w Białego Wilka.

Znamy coraz więcej szczegółów. Premiera w roku 2017, Tomasz Bagiński na stołku reżysera, budżet między 20 a 30 mln dolarów, fabuła na podstawie opowiadań „Wiedźmin” i „Mniejsze zło”, produkcyjnie Platige Films wesprze hollywoodzkie studio SDC, które pracowało między innymi przy serii „Mumia”, obecnie kończy nowego „Ben-Hura” i serial „The Expanse”. Co istotne, film ma być pierwszą odsłoną większego uniwersum, na które złożą się także produkcje telewizyjne. Za scenariusz odpowiada Thania St. John, która tworzyła m.in. seriale „Grimm” czy „Chicago Fire”, a całość kręcona ma być w Polsce i okolicach.

Czyli: tak, to się dzieje. Dostaniemy film o Geralcie, z dużym budżetem, realizowany połączonymi siłami Hollywoodu i Tomasza Bagińskiego, którego profesjonalizmu, czucia fantastyki i szacunku dla materiału źródłowego możemy być pewni. Nie wiem, czy kiedykolwiek mocniej trzymałem kciuki za jakikolwiek projekt.

Skoro zaś realizacja nowego aktorskiego „Wiedźmina” staje się faktem (ponoć scenariusz już gotowy, nanoszą poprawki), możemy się rozmarzyć i zastanowić, który aktor byłby idealnym Geraltem. Podobnie jak to było z dywagacjami o kolejnym Bondzie, nie interesuje nas prawdopodobieństwo, ale raczej myślenie życzeniowe, bez oglądania się choćby na budżet.

Mads Mikkelsenfilm.org.pl_michael-kohlhaasZaczniemy jednak od faworyta. Tak jak w roli Jamesa Bonda, po tym jak Daniel Craig przestanie nim być, widzę wyłącznie Idrisa Elbę, tak Geraltem mojej wyobraźni jest Mads Mikkelsen. To wybitny aktor („Polowanie”), który sprawdza się z mieczem w dłoni („Król Artur”, „Michael Kohlhaas”), przede wszystkim ma idealną twarz, budzącą grozę. W „Mrocznym wojowniku” gdzieś otarł się o charakter Geralta, milczka z wiecznie utrapionym spojrzeniem.

Co też istotne, jest rozpoznawalny („Hannibal”, „Casino Royale”), ale jednak daleko mu do bycia celebrytą i zgarniania po 20 milionów dolarów za film. Dlatego pewnie mieści się nawet w budżetowych widełkach aktorskiego „Wiedźmina”.

Alexander Skarsgårda-skarsgard1Wygląd idealny, jest też sporo młodszy od Mikkelsena, jeżeli Bagiński i spółka chcieli stawiać na świeższą krew. I właśnie dzięki krwi, tak dokładnie „Czystej krwi” go znamy, tak też zobaczyliśmy go zarówno w scenach krwawych, jak i łóżkowych, a przecież w życiu Geralta nie brakowało ani jednych, ani drugich.

Nikt też chyba nie obraziłby się, gdyby na plan „Wiedźmina” ściągnął ojca, czyli Stellana Skarsgårda.

Viggo Mortensenfoto-viggo-mortensen-en-todos-tenemos-un-plan-9-511Jednym słowem: Aragorn. Jego rola we „Władcy Pierścieni” to same atuty dla ewentualnego występu w „Wiedźminie”: przeszedł szkolenie w walce mieczem, wiemy, że dobrze wygląda z długimi włosami, umie jeździć konno, jest też bardzo rozpoznawalny w grupie widzów, do których Bagiński będzie chciał dotrzeć, przy czym nie jest wielką gwiazdą i najczęściej grywa w mniejszych produkcjach.

Wprawdzie w Aragorna wcielał się 15 lat temu, ale w tym wypadku to atut: Geralt nie może być świeży i gładki, w końcu jako wiedźmin niejedno przeszedł, nie jest też klasycznym bohaterem kina akcji. Mortensen mógłby to udźwignąć.

Nikolaj Coster-Waldau9022b7c0-b56d-0132-46b7-0e9062a7590aWymieniłem go jako kandydata na Jamesa Bonda (mało prawdopodobnego), nie można jednak pominąć go i przy okazji „Wiedźmina”. Podobnie jak Mortensen mieczem robić umie, ma też bazę wśród fanów fantastyki, dzięki roli Jaimiego Lannistera w „Grze o tron”.

Problemem może być jego wygląd, a mianowicie to, że Geralt nie powinien być przystojniakiem, wręcz przeciwnie. Świat wielkiego kina ma jednak swoje prawa i możliwe, że uwodzicielski, wcale niewiedźmiński uśmiech Costera-Waldau będzie zaletą. Poza tym jego Jaimie z dwóch ostatnich sezonów to postać zupełnie inna niż z początku „Gry o tron”.

Aaron EckhartmaxresdefaultKolejny świetny aktor w tym zestawieniu („Dziękujemy za palenie”), który grywa w wielkobudżetowych filmach („Mroczny rycerz”), ale też wyraźnie szuka swojego miejsca w Hollywood (i błądzi, jak w „Ja, Frankenstein”). Do końca sam nie jestem tu przekonany, ale chyba jednak pasuje.

Pedro Pascal4502019-6359592372-Szersza publiczność kojarzy go jako Oberyna Martella z czwartego sezonu „Gry o tron”. Był tam groźnym wojownikiem, miłośnikiem cielesnych uciech, ale przede wszystkim kimś świadomym swoich umiejętności, kto momentalnie wzbudzał grozę pomieszaną z szacunkiem. Dlatego, obok Mikkelsena, dla mnie to najlepszy typ. Choć fani Białego Wilka pewnie będą tu narzekać na mało słowiańską urodę, która Pascala raczej dyskwalifikuje.

Pogdybać jednak można.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 14

Dodaj komentarz »
  1. Michael Wincott

  2. Nie będę oryginalny, głosuję wszystkimi kończynami na Madsa Mikkelsena 🙂

  3. „tak Geraltem mojej wyobraźni jest Mads Mikkelsen. ”

    O u mnie też 🙂 I po tej wpadce, jaką był polski film i serial (chociaż Żebrowski nieźle był dobrany), musi iść wszystko w dobrym kierunku.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Byle nie Żebrowski 😉

  6. Mi też od razu przyszedł do głowy ten film i ten aktor. Zdecydowanie Mads Mikkelsen to idealny Geralt.

  7. jasne ze Mikkelsen

  8. Ja proponuję Christiana Bale’a!

  9. po trzykroć Mads Mikkelsen, ma wszystko to co trzeba, a przede wszystkim tę tajemniczość i trochę smutku jakie ma Geralt z Rivii

  10. No dla mnie też Michael Wincott jest idealny do tej roli.

  11. Panie Marcinie, słyszał Pan kiedyś o europejskim kinie? holiłud produkuje w wiekszości szmiry. duża szansa, że padnie i na nas. i nawet Bagiński nie pomoże. osobiście wolałbym na miejsce geralta kogoś z pochodzeniem słowiańskim. niech będzie że po angielsku, ale żeby było słychać toporny akcent. już widzę jak yarpen wskakuje na tarcze zjeżdża po schodach i zabija po drodze dwa wampiry i jedną czarodziejkę.

  12. Rozważając potencjalnych aktorów którzy mogliby grać Geralta, z czysto kobiecej perspektywy (i ignorując realizm takich kandydatur) doszłam do wniosku, że Daniel Craig by się nadawał najlepiej. To w zasadzie jedyny aktor, który wcieliwszy się w Bonda sprawia, że wcale nie dziwię się kolejnym kobietom wpadającym mu do łóżka (metaforycznego). Jeżeli Geralt ma być kimś, komu najpiękniejsze kobiety świata chcą dawać „nawet na jeżu”, to Craig byłby idealny, i to między innymi dlatego, że nie jest śliczny w oczywisty sposób, jak Coster-Waldeau, a przez ten rodzaj magnetyzmu, który posiada, czego chyba nie da się powiedzieć o aktorach z powyższej listy. Mikkelsen chyba najbardziej, ale to jednak nie to samo.

  13. Mad Mikkelsen idealnie by pasował! Jego surowa twarz, szyderczy uśmiech to jest to!

  14. Oczywiście Mads Mikkelsen byłby najlepszy! Nawet czytając wiele lat temu książkę oczyma wyobraźni widziałam kogoś łudząco podobnego. To nie może być przypadek. Fizjonomia, dobór ról, gaża – wszystko pasuje! Trzymam kciuki. Ale moimi typami są też: Christian Bale (tu chyba nie ma szans, bo gość, bo budżet filmu będzie dla niego za mały) i Anson Mount – mniej znany, ale jeśli ktoś oglądał serial Hell on Wheels, na pewno doceni tego aktora. Spójrzcie, czyż to nie Wiedźmin? http://www.filmweb.pl/person/Anson+Mount-54683

  15. Myślę że Nikolaj Coster-Waldau i Aaron Eckhart (chyba w tej kolejności) to bardzo dobre kandydatury. Mads Mikkelsen też na pewno byłby OK, ale on mi mniej pasuje do tej roli niż tamta dwójka.