Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego

28.04.2016
czwartek

„Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” – recenzja Blu-ray

28 kwietnia 2016, czwartek,
Star Wars: The Force Awakens..L to R: Kylo Ren (Adam Driver), Finn (John Boyega), and Rey (Daisy Ridley)..Ph: David James..© 2015 Lucasfilm Ltd. & TM. All Right Reserved.

Star Wars: The Force Awakens..L to R: Kylo Ren (Adam Driver), Finn (John Boyega), and Rey (Daisy Ridley)..Ph: David James..© 2015 Lucasfilm Ltd. & TM. All Right Reserved.

Najnowsza odsłona kosmicznej sagi wreszcie trafia pod strzechy, wzbogacona o materiały dodatkowe pokazujące nam „Przebudzenie Mocy” od kuchni. Warto?

Warto. Już sam film jest przecież bardzo udany, bo stanowi idealny łącznik między starą, oryginalną trylogią a nową erą „Gwiezdnych wojen”, która właśnie się zaczyna. Można, chyba nawet trzeba narzekać, że w szerokim rzucie jest to tak jakby nowa wersja „Nowej nadziei”, po prawdzie jednak dostajemy jeden z najlepszych filmów rozrywkowych ostatnich lat.

Jest efektowny. Sceny walk na miecze świetlne w śniegu, ataku Najwyższego Porządku na wioskę czy odsieczy Rebeliantów u Maz Kanaty na małym ekranie wypadają równie dobrze co w kinie (no, może odrobinę gorzej). Nie jest przy tym efekciarski. Przede wszystkim zaś, choć opowieść to powtórka z rozrywki, nowi bohaterowie to już coś absolutnie świeżego i oni dźwigają ciężar „Przebudzenia…” na swoich barkach.SW - E7 - Przebudzenie mocy_BD_3D netZ perspektywy czasu najbardziej doceniam Kylo Rena (z materiałów dodatkowych dowiecie się, że jego imię wymawia się jak „kilo”, a więc wcześniej wszyscy mówiliśmy źle). J.J. Abrams z pewnością był kuszony stworzeniem kopii Dartha Vadera, czyli najlepszego filmowego czarnego charakteru wszech czasów – to byłoby łatwe do zaplanowania, ale też z góry skazane na porażkę. Uniknął tego i zamiast w stronę mrocznego i pozornie niepokonanego wroga poszedł w kierunku niestabilnego emocjonalnie, wątpiącego w siebie ucznia, dopiero kształtującego się zarówno jeżeli chodzi o użycie Mocy, jak i to, kim naprawdę jest. Ren to świetna postać.

Choć film kradnie Fin, grany przez John Boyega, wspaniale odnajdującego się w przygodowo-komediowej konwencji. To świetny następca starych bohaterów, mimo iż nie stanowi kopii żadnego z nich (tak jak Poe Dameron wyraźnie jest nowym Hanem Solo).

Można tylko żałować, że mimo iż materiałów dodatkowych do wydania Blu-ray dołączono naprawdę sporo, tak naprawdę wszystkie one ślizgają się po powierzchni i nie oferują specjalnie głębokiego wejścia w proces powstawania „Przebudzenia Mocy”. Poznacie podstawy, to na pewno, ale głównie posłuchacie obsady ekscytującej się faktem, że grają w „Gwiezdnych wojnach” i ekipy rozczulającej się nad tym, że tworzą coś tak legendarnego.

Jeżeli z kolei porównacie na przykład opowiedzianą tu historię powstawania scenariusza z tym, co można było już znaleźć w prasie, zorientujecie się, że pokazano Wam wersję ugrzecznioną i bardzo pozytywną, bez przyznawania się, iż terminy były bardzo napięte i trzeba było przesuwać premierę filmu. To spory minus, zwłaszcza dla fanów, którzy oczekują nowych faktów, a nie filmików promocyjnych.

Choć i te pozostają ciekawe, bo o „Przebudzeniu Mocy” przed premierą wiedzieliśmy tak mało, że niemalże każda pokazana tu informacja to coś nowego, przynajmniej w tym sensie, że teraz plan możemy zobaczyć sami, a nie tylko czytać opowieści o nim. Ekipa też znacznie swobodniej wypowiada się o fabule, procesie castingu i tym podobnych – wcześniej kontrakty wiązały im usta.

Co najważniejsze jednak, przynajmniej z perspektywy widza w kinie domowym, „Przebudzenie Mocy” to nie żaden „Avatar”, który odarty z magii wielkiego ekranu i okularów 3D okazuje się nieoferującą nic więcej wydmuszką. Oglądany po raz kolejny, ten film wciąż odgrywa swoją rolę i oferuje dużo dobrej rozrywki.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop