Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego

16.09.2016
piątek

„Twardowsky 2.0” – Bagiński daje popis możliwości polskiego filmu

16 września 2016, piątek,

Allegro_Legendy_polskie_Twardowsky_2_0_06

W ramach projektu Legendy Polskie Allegro do sieci trafia kolejny film krótkometrażowy Tomasza Bagińskiego. Te 20 minut zaskakuje w bardzo pozytywny sposób.

Czy da się w Polsce zrobić świetny wizualnie film fantastyczny? Czy mamy scenarzystów z pomysłami, potrafiącymi budować oryginalne światy i zaludniać je żywymi bohaterami? Czy wreszcie jest nad Wisłą potencjał dla kina rozrywkowego wysokiej jakości (bo świetne dramaty kręcimy od lat)? Cóż, wygląda na to, że tak – po pokazie nowego krótkometrażowego filmu Tomasza Bagińskiego napełnia mnie niemal wyłącznie optymizm.

„Twardowsky 2.0” to trzeci obraz powstały w ramach projektu Legendy Polskie: wcześnie był raczej nieudany „Smok” i ciekawy, ale zbyt krótki „Twardowsky”. Nowy film, jak łatwo się domyślić, kontynuuje wątki z tego drugiego, pokazując nam dalszą odsłonę starcia tytułowego bohatera z zastępami piekielnymi. Ponieważ jednak czasu jest tu ponad dwukrotnie więcej, niż w części pierwszej, nie dość, że sama „potyczka” jest bardziej rozbudowana, to jeszcze dochodzą nowe postacie, rozwijany też jest koncept Piekła. Wszystko to filmowi się przysłużyło, bo raz, że dzięki mnóstwie małych szczegółów wyraźnie widać, że za koncepcją całości stoi naprawdę kreatywny zespół (ile tu jest małych smaczków, jaka dbałość o drobnostki), a dwa: nowi bohaterowie są świetni, z Borutą i Rokitą na czele – w tego pierwszego brawurowo wciela się Tomasz Drabek.

Jest więc tu humor, jest ciekawa historia, są świetni bohaterowie, za całością stoi zaś większy pomysł. Można tylko narzekać na montaż, zwłaszcza na początku, gdy nieco zbyt szybko skaczemy od sceny do sceny, to chyba jednak trzeba zaliczyć na poczet faktu, że film trwa ledwie 20 minut i Bagiński po prostu momentami musiał się śpieszyć.

Allegro_Legendy_polskie_Twardowsky_2_0_10

Przede wszystkim jednak jest „Twardowsky 2.0” świadectwem tego, że Tomasz Bagiński i jego zespół są gotowi dać nam film fantastyczny, który wizualnie nie będzie odstawał od światowych standardów. Bo są tu i statki kosmiczne, i metamorfozy diablicy, i pierścienie Saturna – a wszystko wygląda niesamowicie. Można być tylko pozytywnie zaskoczony, że tak wyglądające filmy kręci się nad Wisłą.

Jasne, to jednak krótki metraż, ten rządzi się zaś swoimi prawami, gdzie choćby w kwestii historii łatwiej jest utrzymać odpowiednie tempo, a skondensowane sceny wypadają lepiej. Mimo wszystko, z optymizmem patrzę w przyszłość, bo nie dość, że Tomasz Bagiński pokazuje swój reżyserski potencjał (tu musiał już dużo pracować z aktorami, co dało świetne efekty), to jeszcze jego ekipa popisuje się możliwościami w zakresie efektów specjalnych, a samo uniwersum Legend Polskich szybko się rozrasta i obiecuje wiele ciekawych historii, które mogą (oby) bawić nas przez lata.

Allegro_Legendy_polskie_Twardowsky_2_0_13

Czekam na „Bazyliszka”, którego zobaczymy w listopadzie (zaprezentowany fragment sugeruje więcej świetnego humoru), a także na zapowiadającą się efektownie „Jagę”.

I „Twardowsky 2.0” jest już w sieci:

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop