Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego - Blog coolturalny Marcina Zwierzchowskiego

2.01.2017
poniedziałek

Loki – bliższe spojrzenie na komiksowego łotra

2 stycznia 2017, poniedziałek,

loki_o1Znany z mitologii nordyckiej, rozsławiony ostatnio przez wcielającego się w niego w filmach Marvela Toma Hiddlestona, bóg kłamstwa Loki wreszcie dostał okazję, by zaprezentować swój punkt widzenia. Efekt to więcej niż ciekawy komiks.

Choć hermetyczny. W zasadzie „Loki” to taki komiksowy dodatek, coś w rodzaju ciekawostki. Bo nie opowiada żadnej szczególnej historii: zaczyna się od tego, że bóg kłamstwa przejmuje władzę w Asgardzie, pokonując Thora i Odyna, nie wiadomo jednak nawet, jak tego dokonał. Cały komiks to krótki okres czasu od przejęcia tronu przez Lokiego do momentu zaplanowanej egzekucji jego przyrodniego brata, Thora.

Na fabułę składa się ledwie kilka rozmów z różnymi postaciami i sceny miotającego się po Asgardzie nowego władcy, z mnóstwem kadrów pokazujących z bliska jego twarz. Dostajemy tu jakiś wyrywek z wielkiej opowieści o odwiecznej wale Thora i Lokiego, raz bliskich niczym bracia, raz odległych jak śmiertelni wrogowie.lokiPowtórzę: efekt jest ciekawy, trudno jednak wyobrazić sobie, że komiks doceni ktoś, kto nie czytał wcześniej o Thorze i jego przybranym bracie.

Chyba że skupi się na warstwie wizualnej. Bo choć scenarzysta Robert Rodi spisał się świetnie, idealnie oddając targający Lokim konflikt, prawdziwym bohaterem jest tu rysownik Esad Ribic, którego praca czyni ten album naprawdę wyjątkowym. Wspaniałe, malarskie kadry przywodzą na myśl dzieła Alexa Rossa, idealnie oddając mitologiczny charakter opowieści o bogach.

Mnóstwo tu efektownych scen, wiele całostronicowych kadrów, a nawet rozkładówek, z bogatym tłem i przede wszystkim wspaniale narysowanymi postaciami. Trudno orzec, kto więcej nam tu mówi o tym, co dzieje się w głowie Lokiego – piszący teksty do dymków Rodi czy rysujący pooraną zmarszczkami twarz boga Ribic.loki_p5„Loki” jest więc pozycją dla dwóch grup fanów: ci, którzy znają opowieść o braciach z Asgardu, docenią pracę Rodiego i jego spojrzenie na to, co uczyniło Lokiego takim, jakim jest. Miłośnicy wizualnej strony komiksu będą zaś zachwycać się tym, co w tym albumie wyprawia Esad Ribic.loki_p8

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop